Komornik dobierze się do pensji minimalnej? Rewolucyjna petycja już na biurku prezydenta i premiera!

Czy nadchodzi koniec finansowej bezpiecznej przystani dla dłużników zarabiających najniższą krajową? Taki scenariusz wcale nie jest nierealny – do prezydenta Karola Nawrockiego i premiera Donalda Tuska trafił właśnie wniosek, który może odmienić życie milionów Polaków.

Chodzi o zaskakującą propozycję: komornik miałby prawo zająć do 20% minimalnego wynagrodzenia – czyli nawet osobom na najniższej pensji mogłoby „zniknąć” z konta kilkaset złotych. W 2025 roku oznaczałoby to potrącenie nawet 702 zł miesięcznie.

Dziś przepisy jasno chronią pensję minimalną przed komornikiem (poza długami alimentacyjnymi). W praktyce oznacza to, że ponad 1,5 miliona Polaków może skutecznie unikać egzekucji, a tysiące wierzycieli odbijają się od ściany. To właśnie ten mechanizm adwokatka Katarzyna Gajda chce zmienić – i ma już konkretne wsparcie.

Argumenty? Realna wartość płacy minimalnej znacznie wzrosła, a wielu dłużników celowo „ucieka” do pracy za minimalną, często z wypłatą części pieniędzy „pod stołem”. Z kolei Krajowa Rada Komornicza potwierdza – ściągalność długów dramatycznie spadła.

Nowa propozycja może być przełomem – zarówno dla wierzycieli, jak i… samych dłużników. Zwłaszcza tych, którzy toną w spirali zadłużenia bez szansy na realne spłaty. Ale nie brak głosów, że nowelizacja może dobić tych najbiedniejszych, dla których utrata 700 zł oznacza katastrofę.

Pojawia się więc pytanie: ratunek czy cios? Zmiana może objąć nawet 3-4 miliony osób. A decyzje zapadną na najwyższych szczeblach władzy.

Leave a Comment