To miała być zwykła, rodzinna wizyta. Esteban Rios i Luisa Rodriguez przyjechali do Camp Pendleton w Kalifornii, by odwiedzić córkę i jej męża — oboje związani z amerykańską piechotą morską. Zamiast ciepłych uścisków, skończyło się dramatem: zatrzymaniem przez agentów imigracyjnych ICE i deportacją ojca.
Esteban miał na sobie czerwoną koszulę i białą czapkę z napisem “Dumny tata amerykańskiego żołnierza piechoty morskiej”, kiedy agenci go zabrali. Od ponad 30 lat mieszkał i pracował w USA, budując przyszłość dla dzieci. Teraz – mimo że nie był karany i miał złożony wniosek o legalizację pobytu – został deportowany do Meksyku. Jego żona czeka na decyzję.
Administracja Donalda Trumpa przyspieszyła działania ICE, obiecując masowe deportacje. Choć oficjalnie celują w przestępców, to rzeczywistość pokazuje, że ofiarami padają także rodziny amerykańskich żołnierzy, które przez dekady żyły w USA w cieniu nieuregulowanego statusu.
Dla rodziny Riosów to osobisty dramat, który rozgrywa się w cieniu narodowej debaty o migracji i bezpieczeństwie granic. Dla wielu Amerykanów – bolesny sygnał, że nawet najbliżsi tych, którzy służą krajowi, nie mogą liczyć na ochronę.