Podczas uroczystości żałobnej w Szczecinie, senator Tomasz Grodzki wygłosił osobiste przemówienie po śmierci swojego wieloletniego mentora – profesora Stanisława R., wybitnego kardiochirurga i pioniera przeszczepów serca w Polsce.
„To on pokazał mi, że chirurg to nie zawód – to powołanie”
„Gdy miałem 27 lat, profesor R. wziął mnie na blok operacyjny. Od razu wiedziałem, że nie uczy mnie techniki, tylko życia. Powiedział: ‘Pacjent to nie przypadek. To czyjś świat. Czyjś dom.’”
„Jego głos słyszę do dziś, gdy wchodzę na salę operacyjną”
„Zawsze mówił: ‘Jeśli nie drży ci ręka – nie jesteś gotów.’ Bo w tej pracy trzeba mieć pokorę. I serce większe niż strach.”
Świeca pamięci w sali operacyjnej
W szpitalu klinicznym w Szczecinie zapalono symboliczną świecę przy portrecie profesora R. Lekarze i pielęgniarki zebrali się na krótką modlitwę i minutę ciszy.
„Profesorze – dziękuję. I obiecuję, że nie zapomnę”
„Wszystko, co potrafię – zawdzięczam Panu. W każdym moim pacjencie jest odrobina tego, czego mnie Pan nauczył.”