Sejm przyjął nowelizację Prawa ruchu drogowego, która oznacza prawdziwą rewolucję dla kierowców – zwłaszcza tych, którzy lubią jeździć szybko i bez zasad. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek nie owija w bawełnę: walka z drogowymi recydywistami właśnie weszła w nową fazę.
Najważniejsze zmiany? Za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h – także poza terenem zabudowanym – kierowca straci prawo jazdy. Dodatkowo ograniczono możliwość redukcji punktów karnych za najpoważniejsze wykroczenia. Uderzy to szczególnie w tych, którzy notorycznie ignorują przepisy.
Nowe przepisy obejmują też dzieci i młodzież – do 16. roku życia obowiązkowy będzie kask podczas jazdy rowerem lub hulajnogą elektryczną.
Żurek zapowiada, że to dopiero początek zmian. “Trzeba raz a dobrze wysłać piratów-recydywistów do autobusów czy pociągów – jako pasażerów”, napisał na platformie X. Chce też, by osoby z zakazem prowadzenia pojazdów nie mogły wypożyczać ani leasingować samochodów.
W planach są również nowe narzędzia egzekwowania zakazów, w tym miejski monitoring i elektroniczne opaski. “Jeśli ktoś łamie zakaz i siada za kierownicę, to staje się tykającą bombą. Taka osoba musi być natychmiast eliminowana z ruchu” – ostrzega minister.