Podczas meczu eliminacyjnego do MŚ 2026 Litwa – Polska (0:2) kibice wywiesili transparent wymierzony w premiera Donalda Tuska: „Nie byłeś, nie jesteś i nie będziesz kibicem reprezentacji Polski”. W podcaście „WojewódzkiKędzierski” szef rządu nie tylko odniósł się do ataku, ale też nie gryzł się w język.
– To nie pierwszy raz. Wiem, jak wygląda dziś środowisko kibolskie w Polsce. I nie zamierzam się cofać – powiedział stanowczo. – Wyrosłem na podwórku, w biednej rodzinie, wiem, co to znaczy trudne życie. Może nie byłem chuliganem, ale byłem typowym kibicem.
Tusk nie ma wątpliwości, że akcja miała charakter polityczny: – Wiadomo, że to jest organizowane. Najtwardsze środowiska kibolskie są często powiązane z działalnością przestępczą – dodał. – Kiedy pierwszy raz byłem premierem, ostrzegano mnie: „z kibicami nie warto zadzierać”. Ja zrobiłem odwrotnie – podkreślił.
Transparenty, okrzyki i prowokacje nie robią na nim – jak mówi – żadnego wrażenia.