— Rex? — mruknął Alex ze zdumieniem.
Pies, nie oglądając się za siebie, nagle rzucił się naprzód — prosto w stronę innego policjanta stojącego przy ścianie. To był były partner Alexa — Oliver. Ten, który zeznawał przeciwko niemu. Ten, który wydawał się spokojny… aż do tej chwili.
Rex stanął przed nim i warknął. Długo. Groźnie. Na sali zapadła cisza.
— Co to znaczy? — zapytał szeptem sędzia.
Oliver cofnął się o krok. Rex — o krok naprzód. Wtedy pies stanął na tylnych łapach i wsunął pysk do kieszeni na piersi funkcjonariusza. Oliver wzdrygnął się.
— Wynieście go stąd! — krzyknął, ale było za późno.
Ochroniarz rzucił się naprzód, ale prokurator powstrzymał go gestem. Urzędnik podszedł, otworzył mu kieszeń — i wyjął pendrive.
— Co to jest? — zapytał sędzia.
Rex usiadł u stóp swojego byłego partnera, wpatrując się w jego oczy bez mrugnięcia.
Patyk był włożony do laptopa. Na ekranie pojawiło się nagranie wideo. Oliver liczył pieniądze. Oliver fałszował dokumenty. Oliver rozmawiał przez telefon:
„Zwalimy winę na Millera. I tak będzie milczał — jest dumny, nie będzie narzekał”.
— Rozprawa została zawieszona. Podejrzany Oliver ma zostać aresztowany. Wyrok Millera zostaje zawieszony do czasu wyjaśnienia wszystkich kwestii — orzekł sędzia.
Alex siedział na podłodze z ręką na piersi. Rex powoli podszedł do niego i dotknął pyskiem jego policzka.
— Uratowałeś mnie — wyszeptał Alex.
Ta praca jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami i postaciami, ale została sfabrykowana dla celów twórczych. Imiona, postacie i szczegóły zostały zmienione w celu ochrony prywatności i wzbogacenia narracji. Wszelkie podobieństwo do osób, żyjących lub zmarłych, lub do rzeczywistych wydarzeń jest czysto przypadkowe i nie było zamierzone przez autora.
Autor i wydawca nie ponoszą odpowiedzialności za dokładność wydarzeń ani przedstawienie postaci, ani za jakiekolwiek błędne interpretacje. Niniejsza historia jest udostępniana „tak jak jest”, a wszelkie wyrażone w niej opinie są opiniami postaci i nie odzwierciedlają poglądów autora ani wydawcy.