Sikorski uderza w Rosję: “To akt terroru państwowego”. Odpowiedź Polski będzie stanowcza – i to nie tylko dyplomatyczna

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski nie owijał w bawełnę podczas środowego wystąpienia w Sejmie. Odnosząc się do ostatnich incydentów sabotażowych na torach kolejowych w Polsce, nazwał działania rosyjskich służb „aktem terroru państwowego”. Według niego, to nie był zwykły sabotaż – to była próba wywołania tragedii z ofiarami w ludziach.

– Tylko cudem nie doszło do katastrofy kolejowej – ostrzegał Sikorski. – Obce państwo wysłało na nasze terytorium wyszkolonych dywersantów z jasnym celem: sianie chaosu i strachu.

Według służb, za atakami stoją dwaj obywatele Ukrainy, którzy przez Białoruś przedostali się do Polski. Jeden z nich był już wcześniej skazany we Lwowie za działania sabotażowe na rzecz Rosji. Drugi pochodzi z Donbasu – terytorium od lat kontrolowanego przez prorosyjskie bojówki. Ich obecność w Polsce była częścią szerszej operacji GRU – rosyjskiego wywiadu wojskowego – który, jak podkreślił minister, rutynowo korzysta z „podwykonawców pod fałszywą flagą”.

Sikorski nie pozostawił złudzeń – Polska odpowie. I nie będzie to wyłącznie nota dyplomatyczna. – Nasza odpowiedź będzie zdecydowana. O szczegółach poinformujemy w najbliższych dniach – zapowiedział.

Szef polskiej dyplomacji odniósł się również do narastającej fali oskarżeń wobec Ukrainy. – Ci, którzy obwiniają Ukrainę za działania inspirowane przez Kreml, są politycznymi dywersantami. Realizują rosyjskie cele, nawet jeśli nie zdają sobie z tego sprawy – podkreślił.

Sikorski ostrzegł przed rosyjską propagandą, która ma na celu rozbicie europejskiej jedności i wzniecanie nieufności wobec Ukrainy i uchodźców. – Putin działa według tego samego schematu: brexit, separatyści w Hiszpanii, skrajna prawica w Europie. Rosja inwestuje miliardy w dezinformację, bo tylko rozbita Europa daje jej przewagę – mówił.

Minister nie szczędził też słów krytyki wobec polskich polityków, którzy jego zdaniem ulegają rosyjskiej narracji. – Zamiast bronić interesów Polski i Europy, nakręcają antyunijne i antyukraińskie nastroje, udając przy tym największych patriotów – stwierdził.

Ostatnie wydarzenia pokazują, że hybrydowa wojna z Rosją wkroczyła w nową fazę. Polska nie zamierza pozostać bierna – i wygląda na to, że odpowiedź będzie silniejsza, niż ktokolwiek się spodziewał.

Leave a Comment