W obliczu narastającego kryzysu w służbie zdrowia prezydent Karol Nawrocki zdecydował się na zdecydowany ruch – zwołuje ogólnopolski „szczyt medyczny”, który ma odbyć się 5 grudnia w Pałacu Prezydenckim. Zaproszenia trafiły już do środowisk lekarskich, organizacji medycznych z całego kraju oraz do samej minister zdrowia, Jolanty Sobierańskiej-Grendy.
„Prezydent jest głęboko zaniepokojony sytuacją i oczekuje natychmiastowych działań” – podkreślił jego rzecznik Wojciech Leśkiewicz. Planowane jest wypracowanie rekomendacji oraz mapy drogowej dla rządu, która ma wymusić konkretne decyzje w sprawie dofinansowania ochrony zdrowia.
Nawrocki zaproponował, by 3,5 mld zł z Funduszu Medycznego natychmiast przekazać do NFZ – jako doraźną pomoc dla szpitali. Jednocześnie do Sejmu trafił prezydencki projekt nowelizacji ustawy, który zwiększy limit środków możliwych do wykorzystania w 2025 roku.
Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, Łukasz Jankowski, mówi wprost: „Mamy do czynienia z permanentnym kryzysem”. Dodał, że brak realnego dialogu z Ministerstwem Zdrowia tylko pogarsza sytuację. Spotkanie z prezydentem miało na celu doprowadzić do realnych zmian – nie tylko finansowych, ale także organizacyjnych.
Równocześnie rząd ogłosił, że zwiększy tegoroczne środki dla Funduszu Medycznego do 32 miliardów złotych, jednak wciąż brakuje ok. 14 miliardów na pełne rozliczenie świadczeń. W tle tego chaosu – tysiące pacjentów czekających w kolejkach i szpitale na granicy wydolności.
Czy prezydencki „szczyt zdrowia” stanie się początkiem przełomu?