Teściowa zaśmiała się do mamy: „Och, co za wieśniaczka!”.
Mama weszła do domu leniwym krokiem, trzymając bukiet ogrodowych kwiatów przewiązany prostą wstążeczką. Miała na sobie niebieską bawełnianą sukienkę, uszytą własnoręcznie, i ciepły uśmiech – jeden z tych, które sprawiają, że czujesz się mała, ale bezpieczna. Teściowa stała nieruchomo, z filiżanką kawy wiszącą w powietrzu. Nie było nic więcej do dodania. Przed mamą cała jej … Read more