Pasterz żebrał ludziom o jedzenie, po czym poszedł gdzieś z torbą w zębach: pewnego dnia postanowiliśmy pójść za nią i zobaczyliśmy coś dziwnego
Szedł długo krętymi uliczkami, po czym skręcił w stronę starego, dawno opuszczonego domu na skraju parku. Przez zbutwiałe okna i zawalony dach widać było, że ktoś jest w środku. Pies wszedł tam z torbą w zębach i usłyszałem słaby męski głos. Kiedy zajrzałem do środka, ujrzałem mężczyznę – chudego, o wyczerpanej twarzy, z nogą związaną … Read more