„Nie zabiorę cię tam – będą tam porządni ludzie, nie na twoim poziomie”.
„Dobrze” – powiedziałam cicho. „Baw się dobrze”. Poranek minął w euforii. Kupiłam sobie nową sukienkę Diora – granatową, elegancką, dopasowaną, ale powściągliwą. Mój makijaż i fryzura – idealne. Lustro odbijało nową wersję mnie: pewną siebie, promienną, silną. W eleganckiej restauracji powitał mnie Michaił Pietrowicz. „Anno Siergiejewno, jaki zaszczyt”. „Dziękuję. Gotowa do omówienia planów na przyszłość”. … Read more