Karol Nawrocki, nowo zaprzysiężony prezydent Polski, staje w ogniu krytyki tuż po zaprzysiężeniu, gdy wychodzą na jaw jego dawne powiązania z przemocą i kontrowersyjnymi transakcjami nieruchomościowymi .
1. Bójka kiboli z Gdańska i Poznania (2009)
Nawrocki przyznał, że wziął udział w starciu 70‑na‑70 kibiców piłkarskich – określił je jako „sportową, szlachetną walkę” . Uczestnictwo w takich bitwach zostało potępione jako powiązania z ekstremistycznymi środowiskami kibiców Lechii Gdańsk
2. Kontrowersyjna nieruchomość od starszego mężczyzny
Śledztwo prokuratorskie dotyczy przejęcia mieszkania od 80-letniego Jerzego Ż. za obietnicę opieki, która nigdy nie została spełniona – mężczyzna trafił do domu opieki. Wartość nieruchomości: ok. 28 000 € . Nawrocki twierdzi, że transakcja była legalna i że planuje przekazać mieszkanie na cele charytatywne
3. Zarzuty udziału w possibly nielegalnym procederze
Serwis Onet oskarżył Nawrockiego o organizowanie usług seksualnych dla gości luksusowego hotelu Grand Hotel w Sopocie, gdy pracował tam jako ochroniarz – twierdzi się, że otrzymywał procent od zarobków seks‑pracownic. Onet publikuje relacje anonimowych świadków Nawrocki zaprzecza i pozwał portal, jednak sprawa toczyć się może miesiącami .
4. Fałszywy autor „Tadeusz Batyr”
W 2018 roku wystąpił w telewizji pod pseudonimem, udając autora książki o gangsterze z czasów PRL. Program telewizyjny rozmywał jego twarz – później okazało się, że Nawrocki sam napisał tę publikację .
5. Korzystanie z luksusowego mieszkania muzealnego za darmo
Jako dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, rzekomo mieszkał przez ponad 200 dni w apartamencie muzealnym – mimo że mieszkał zaledwie 5 km dalej. Śledztwo dotyczy nadużycia instytucjonalnych luksusów na koszt państwa.
Podsumowanie
Pomimo skandali obejmujących grzechy kibola, podejrzenia o wyzysk starszego obywatela, oskarżenia o udział w procederze seksualnym i autopromocję jako fikcyjny autor — Nawrocki wygrał wybory prezydenckie w czerwcu 2025 z poparciem 50,89% głosów. Inauguracja odbyła się 6 sierpnia 2025. Krytycy, tacy jak Lech Wałęsa, odmówili obecności na ceremonii, nazywając ją „hańbiącą”.