Pierwsze merytoryczne posiedzenie Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony Dzieci w Procesie Rozstania Rodziców zamieniło się w skandal. Podczas obrad prowadzonych przez posła KO Marcina Józefaciuka głos zabrał mężczyzna skazany za molestowanie własnego syna. Jak ustalono, figuruje on w publicznym rejestrze sprawców przestępstw seksualnych i ma zakaz zbliżania się do ofiar.
Skazany pojawił się w Sejmie jako reprezentant stowarzyszenia walczącego o prawa ojców. W emocjonalnym wystąpieniu twierdził, że został niesłusznie osądzony, a jego problemy uniemożliwiają mu płacenie alimentów. Poseł nie przerwał tej wypowiedzi, co wywołało oburzenie innych uczestników.
Prezeska Stowarzyszenia Samotni Rodzice, Danuta Zduńczyk, która odkryła przeszłość mężczyzny, zarzuca Józefaciukowi brak staranności i narażenie uczestników spotkania. Wskazuje też, że wśród zaproszonych były inne osoby o skrajnych poglądach, w tym kobieta, która publicznie opowiadała się za sterylizacją Polek.
Poseł przyznaje, że popełnił błąd, ale podkreśla, że zaproszenia były kierowane do różnych organizacji, a procedury nie przewidują sprawdzania w rejestrach przestępców seksualnych, jeśli na sali nie ma dzieci. Po ujawnieniu sprawy złożył zawiadomienie do prokuratury w związku z możliwym złamaniem zakazu zbliżania się przez skazanego.
Stowarzyszenie Samotni Rodzice złożyło już skargę do Komisji Etyki Poselskiej, która może nałożyć na posła upomnienie lub naganę.