Łukasz Mejza znów na nagłówkach. Tym razem nie z powodu afery z chorymi dziećmi, a przez wakacyjny filmik, który może wywołać polityczne trzęsienie ziemi. Na nagraniu, które pojawiło się w mediach społecznościowych, poseł PiS relaksuje się na Majorce z Patrykiem Masiakiem – znanym jako „Wielki Bu”, skazanym za porwanie i powiązanym z gangiem sutenerów.
Na filmie zamieszczonym przez Masiaka, ten przedstawia się jako „przyszły minister sportu”, a Mejzę – jako były wiceminister. W tle – palmy, słońce i beztroska atmosfera. Problem w tym, że nagranie wywołało burzę. Internauci pytają: co poseł robi w towarzystwie osoby z taką przeszłością?
Mejza, przypomnijmy, zrezygnował ze stanowiska w 2021 roku w atmosferze skandalu po tym, jak ujawniono, że jego firma oferowała kosztowne, eksperymentalne „terapie” dla nieuleczalnie chorych dzieci. Sprawę bada prokuratura.
Patryk Masiak, znany z przeszłości przestępczej, dziś kreuje się na celebrytę świata sportów walki. Jego kontakty z politykami sięgają wyżej – był widywany z prezydentem Karolem Nawrockim, z którym miał „łączyć go tylko boks”.
Wspólne zdjęcia, nagrania, luźne deklaracje o ministerialnych ambicjach – to wszystko dzieje się na oczach opinii publicznej, a pytania o granice politycznych znajomości wracają jak bumerang.