Wicemarszałek Senatu Michał Kamiński (PSL) poleciał do USA w tym samym czasie, co polityk PiS Adam Bielan i prezydent Karol Nawrocki. Polityk zapewnia, że nie spotkał się z Bielanem, a za podróż zapłaciło… Polskie Stronnictwo Ludowe.
Kamiński twierdzi, że jego celem było lobbowanie za pozostaniem amerykańskich żołnierzy w Polsce. – Pisałem argumenty, jak ich przekonać. Działałem na korzyść Polski – mówi.
Jednocześnie odmówił ujawnienia, z kim się spotkał i gdzie konkretnie prowadził rozmowy. Na pytania o możliwe konsultacje z MSZ i MON – zarówno Kamiński, jak i ministerstwa, milczą.
W tle sprawy – podejrzenia o zacieśnianie nieformalnych kontaktów PSL z PiS. Kamiński wcześniej brał udział w kolacji z Kaczyńskim i Hołownią.
Czy PSL gra na dwa fronty?