Rosyjskie prowokacje w powietrzu. Szef MON komentuje, NATO reaguje

Po piątkowym wtargnięciu rosyjskich myśliwców MIG-31 w przestrzeń powietrzną Estonii, głos zabrał wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz.

Jak ujawnił podczas konferencji w Boguchwale, to już ok. 40. taki przypadek w ostatnich latach, ale ten ostatni – trwający aż 12 minut – był wyjątkowo agresywny.

– To pokazuje, jak Rosja testuje cierpliwość NATO i eskaluje napięcia – ostrzegł Kosiniak-Kamysz. Dodał, że prowokacje mają coraz szerszy zasięg:

od przelotów nad estońskimi wyspami, przez naruszenia strefy platformy wiertniczej Orlenu, aż po incydenty na dnie Bałtyku, gdzie rosyjska “flota cieni” zakłóca kable infrastruktury krytycznej.

Pojawiają się głosy, m.in. ze strony prezydenta Czech Petra Pavla, że NATO powinno w końcu zareagować bardziej stanowczo

– także z możliwością zestrzeliwania intruzów. Kosiniak-Kamysz nie odniósł się wprost do tej propozycji, ale podkreślił potrzebę zdecydowanych odpowiedzi i wzmocnienia odporności państw sojuszniczych.

Minister zapowiedział, że NATO uruchomiło operację “Eastern Sentry”, której celem jest ochrona wschodnich regionów

Polski, w tym Podkarpacia. W działania zaangażowane są już siły m.in. z Niemiec, Francji, Holandii, Czech, Wielkiej Brytanii, a także USA.

Szef MON zaznaczył również, że w kwestiach bezpieczeństwa rząd współpracuje z prezydentem i apelował o dalsze porozumienie ponad politycznymi podziałami. – W tych sprawach musimy mówić jednym głosem – zaznaczył.

Leave a Comment