Trwające w Genewie negocjacje w sprawie amerykańskiego planu pokojowego dla Ukrainy wywołują coraz większe napięcie.
Prezydent Wołodymyr Zełenski nie czeka na zakończenie rozmów – już teraz komentuje je na gorąco.
W swoim wpisie na platformie X zaznaczył jasno: żadna propozycja zakończenia wojny nie będzie do przyjęcia, jeśli nie będzie uwzględniać ukraińskiej wizji i kluczowych interesów narodowych.
– Nasza delegacja przekazała już wstępne raporty z pierwszych spotkań. Pracujemy dalej, by każdy punkt planu prowadził do jednego celu: zakończenia wojny i rozlewu krwi – napisał Zełenski.
Ukraiński lider podkreślił, że jego kraj nie zgodzi się na pokój za wszelką cenę. A właśnie taki – według przecieków – ma być dokument forsowany przez USA.
Zakłada on m.in. oddanie przez Ukrainę części terytoriów Rosji, ograniczenie jej armii, rezygnację z członkostwa w NATO i brak jakichkolwiek konsekwencji dla Rosjan za zbrodnie wojenne.
Negocjacje prowadzone są między delegacjami Ukrainy, USA, Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec.
Wśród państw europejskich rośnie frustracja, ponieważ plan został opracowany bez ich wiedzy, a obecnie jest prezentowany jako „gotowy fundament” porozumienia.
Zełenski tymczasem twardo obstaje przy swoim – Kijów nie zaakceptuje układu, który miałby oznaczać kapitulację pod dyktando Kremla. Czy Ukraina ugnie się pod naciskiem Zachodu? W Genewie trwa walka nie tylko o pokój, ale i o suwerenność.