W niedzielę późnym popołudniem zakończył się kluczowy etap rozmów pokojowych w Genewie. Przedstawiciele USA i Ukrainy – Marco Rubio oraz Andrij Jermak
– zgodnie przyznali, że to było najbardziej owocne spotkanie od początku całego procesu negocjacyjnego.
– To prawdopodobnie najlepszy dzień, jaki mieliśmy – stwierdził Rubio, dodając, że zespoły negocjacyjne pracują już nad wprowadzeniem konkretnych zmian do kontrowersyjnego amerykańskiego planu.
Chodzi o dostosowanie zapisów tak, by były „bardzo akceptowalne” zarówno dla Kijowa, jak i Waszyngtonu.
Choć oficjalnie nie potwierdzono jeszcze porozumienia, Rubio zasugerował, że końcowa wersja dokumentu może zyskać nie tylko zgodę Ukrainy i USA, ale także… Rosji.
Tymczasem Jermak podkreślił, że Ukraina nie odstępuje od swojego celu: sprawiedliwego i trwałego pokoju. – Dokonaliśmy dużego postępu. Dla naszego narodu to coś, na co naprawdę zasługuje – powiedział szef gabinetu prezydenta Zełenskiego.
Obie strony zapowiadają kontynuację rozmów – również z europejskimi partnerami. Czy Genewa okaże się przełomem w historii tej wojny?