Z najbliższego otoczenia Kaczyńskiego znikają twarze. PiS w panice, rusza objazd po kraju

Jarosław Kaczyński tnie po własnych szeregach i zacieśnia krąg decydentów w partii. Powód? „Za dużo przecieków” – mówią anonimowo politycy PiS. Z prezydium wypadają nazwiska, które jeszcze niedawno były stałymi bywalcami elitarnych narad. Zamiast tego – „prezydium prezydium”, czyli nowa, jeszcze węższa grupa najbardziej zaufanych.

Równocześnie PiS uruchamia objazd po Polsce. W planie: tanio, szybko i z mobilizacją działaczy. Cel: odbić się od sondażowego dna i ratować mandaty. W partii rośnie bowiem strach – z obecnymi wynikami nawet 50 posłów może wylecieć z Sejmu. Kaczyński stawia więc na sprawdzone metody z lat 90. i „wysyła apostołów do powiatów”. Problem? Na spotkania przychodzą głównie wierni, a czasem tylko garstka ludzi. Tylko że dziś to nie wystarczy, bo social media wyprzedziły lokalne zebrania.

W partii mówi się, że PiS stało się monotematyczne – wszystko kręci się wokół Ziobry. A elektorat „normalsów” zaczyna się odsuwać. Na dokładkę – niezręczne żarty Kaczyńskiego i ciągłe powroty do PRL-owskich wspomnień.

W tle narasta presja, by jak najszybciej przygotować nowy program – najlepiej już na wiosnę 2026. Ale w kuluarach słychać wątpliwości: „Jak Gliński to napisze, to nikt tego nie przeczyta”. A koalicja rządząca? Zamiast się sypać – zaskakująco się trzyma.

Leave a Comment