Skoro jestem taką okropną gospodynią domową, to niech mama przyjdzie i pokaże ci, jak to się robi.
…Nie będę już udawać. Marina wyjęła telefon z kieszeni i położyła go na stole obok kluczy. Wzięła głęboki oddech, jakby przed trudną operacją. — Od jutra, pani Galino, może pani przychodzić codziennie. Gotować. Prać. Prasować. Pokazywać, jak się prowadzi prawdziwy dom. Idę na strajk. Wiktor nagle podniósł głowę. — Co pani ma na myśli… strajk? … Read more